Pożyczyłam wczoraj znowu stwora z noclegiem (Adams w Chinach, to co tak będę sama spać) i tym razem słodki stwór wymyślił sobie, że będzie spał albo na mnie (8,5 kg psiny), albo na mojej poduszce, kładąc mi pysk na szyi albo wtykając go we włosy.
Rano dostała na śniadanie, poza zwyczajowym jajem na twardo, trochę jogurtu z czekoladowymi kulkami. Jogurt wylizała, kulki zostawiła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz