Uparła się, że chce spać w walizce i nigdzie indziej.
Po kwadransie nieporadnego psiego układania się na wciśniętym wieku walizki i próbach rycia we wnętrzu zlitowałam się, otworzyłam walizkę i wyłożyłam kocami.
Piesek był zachwycony, przespał tak pół nocy.
Trzeba będzie zorganizować jej w Krakowie nowe legowisko, bo stare jest w Będzinie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz