[Tu wyobrażamy sobie pieska drepczącego na dwóch łapkach, z pyskiem i przednimi łapami na kuchennym blacie.]
Co tam kroisz? Na pewno dobre. Daj trochę! Błeee, niedobre! Wy to jecie? Jakieś twarde i z ziołami. A kurczak jest? Jak to nie ma? Jeszcze przed chwilą był. To może chociaż marchewka? Dobra, daj, niech będzie ta marchewka. No smaczna, ale kurczak lepszy. Zjadłam marchewkę, masz coś jeszcze? Nie, tego nie chcę, niedobre, niemożliwe, żebyście to jedli. Oszukujesz, na pewno trzymasz tam coś dobrego, a to jest tylko dla picu. Naprawdę nie ma kurczaka? To możesz chociaż jajko mi ugotujesz? Dawaj jajko, dawaj! Że co, że musi wystygnąć? No weź nie żartuj. To gdzie ten kurczak?!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz