piątek, 27 grudnia 2013

Pies naokienny

Nauczyła się wyłazić na okno po oparciu kanapy i uwielbia tam siedzieć i komentować, co widzi. „No i gdzie parkujesz, durniu, wjazd zastawiłeś!”

Staramy się pamiętać o tym, żeby jej odsunąć zasłony, bo jak zapomnimy, to wygląda to właśnie jak na zdjęciu.

Straszny szloch był dziś rano pod drzwiami, kiedy Adams wyszedł do pracy – kiedy jest w domu, to jest samcem alfa w stadzie i najważniejszą osobą dla pieska, ja jestem zdecydowanie numer dwa.

Potem pies koił tęsknotę ściągniętą z blatu paczuszką szynki – leżało, to się poczęstowała.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz