Pies odbył po Puszczy Niepołomickiej długi spacer, podczas którego nie ucierpiały żadne dzieci, rowerzyści ani rolkarze. Na koniec w nagrodę został poczęstowany Big Milkiem.
Potem musieliśmy się zastanowić, jak przetransportować samochodem coś, co ma łapy i brzuch oblepione błotem, bo pieseczek zaliczył wszystkie rowy z wodą i zagłębienia z błotem - a w jednym się położył i nie chciał wyjść.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz