Pies ma nową rozrywkę podczas spacerów drogą wzdłuż driving driving range'u - wala się tam mnóstwo piłek range'owych, staram się je wrzucać z powrotem na range, żeby dało się je zebrać kombajnem, co nie jest łatwe, bo Lola aportuje, więc rzucam jej jedną piłkę na drogę, a w tym czasie dyskretnie wrzucam inną za drzewa.
Dziś znalazła jedną z tych piłek na drodze, wrzuciła do kałuży, a potem próbowała wyłowić. Z powodzeniem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz